cuckold,  FLR,  zdrada,  związek

Seks z kochankiem w obecności uległego cz.1

Na początku chciałam przeprosić za opóźnienie w zamieszczeniu tego wpisu – miał on pojawić się w sobotę, ale mam nadzieję, że będzie to dla Was zrozumiałe, że swoje samopoczucie postawiłam na pierwszym miejscu.

Dzisiejszy wpis będzie podzielony na dwie części. Postanowiłam porównać dwa cuckoldowe spotkania, w których uczestniczył mój uległy chłopak. Na ten moment tylko te dwa razy miał on okazję być przy moim seksie z kochankiem, ale na pewno będzie jeszcze do tego wiele okazji… Opiszę więc te dwa spotkania i opowiem o błędzie jaki popełniliśmy, a który wyniknął z naszego braku doświadczenia. Dzisiaj pora na opis pierwszego spotkania, w którym uczestniczył mój uległy. Postaram się jak najszybciej dodać część 2.

Od pierwszego razu, przy którym uczestniczył mój uległy minęło już sporo czasu, był to bowiem maj 2020. Umówiłam się na randkę z mężczyzną (będę go nazywała S.) poznanym na polskim forum o cuckoldzie. W tamtym momencie to było dopiero moje trzecie cuckoldowe spotkanie (wcześniej dwa razy za zgodą i wiedzą K. spotkałam się na seks z innym mężczyzną, może zrobię o tym oddzielny wpis), więc byłam jeszcze pełna „rozpędu”, zależało mi na szybkim doprowadzeniu potencjalnego kochanka do łóżka, czułam duże nienasycenie klimatem. Moje ciało i dusza krzyczały „więcej!”. Teraz, po ponad roku doświadczenia podchodzę do tego tematu z większym spokojem. Wtedy jednak zawczasu zarezerwowałam miejsce w apartamencie na jedną noc. Bardzo chciałam, by tego razu K. uczestniczył w tych zabawach z kochankiem, ale nie umawialiśmy się na 100% – wszystko zależało od tego jak potoczy się sytuacja i czy po prostu będę na to w pełni gotowa.

I tak się złożyło, że randka była bardzo udana, świetnie się nam flirtowało. S. powiedział, żebym poszła do toalety i wróciła bez majteczek, tyle że… ja wyszłam bez nich z domu. 😉 Szepnęłam do niego, żeby zajrzał pod stolik i rozsunęłam uda, odsłaniając na moment cipkę.

Oboje byliśmy już bardzo podnieceni i szybko zdecydowaliśmy o przeniesieniu randki do mieszkania. W tym czasie mój uległy czekał grzecznie w domu, a ja zdawałam mu relację przez komunikator tekstowy.

Dzięki technologii nie muszę mieć idealnej pamięci, choć i ona tutaj mnie nie zawodzi – sprawy potoczyły się bardzo szybko. Ledwo o 21:40 wysłałam zdjęcie z palcami kochanka zanużonymi w mojej cipce, a już za kilka minut klęczałam z jego penisem w ustach. Nie odczuwałam dużego stresu. Po pierwsze miałam za sobą już dwukrotny cuckoldowy seks z innym kochankiem (i to w dodatku w tym samym miejscu, co nie da się ukryć, działało relaksująco), po drugie byłam bardzo szczęśliwa, że znowu spełniam swoje fantazje. ♥️

Zaraz przed godziną 22 mój uległy otrzymał filmik, na którym mógł zobaczyć, jak jego Pani jest w siódmym niebie, bo w końcu bzyka ją prawdziwy mężczyzna. Ponad pół godziny później piesek miał przywilej dostać kolejny filmik, tym razem taki, na którym kochanek spuszczał mi się do ust, a do tego rozkaz przyjechania do nas na godzinę 23. Nasze marzenie było co raz bliższe spełnienia…

Gdy mój uległy dotarł na miejsce, akurat mieliśmy z S. przerwę od zabaw. Chłopaki przywitali się w tych nietypowych okolicznościach: K. jeszcze ubrany, S. bodajże w samych majtkach. Było to dla nich średnio komfortowe… Po krótkim smalltalku zaciągnęłam mojego uległego do łóżka, aby zrobił mi minetkę. Czułam jego spięcie i chciałam go jakoś rozluźnić. Kochanek w tym czasie usiadł po drugiej stronie pokoju na kanapie i przyglądał się nam, a po chwili zaczął nas nagrywać. Z tego rozluźniania jednak niewiele wyszło, bo gdy zobaczyłam mojego żałosnego sub-boya w takich okolicznościach, to włączyła mi się ochota na upokarzanie. Zaczęłam go poniżać, dawać lekkie plaskacze w twarz, naplułam mu do ust, nakazałam zdjąć spodnie i majtki, tak bym razem z kochankiem mogła zobaczyć jego penisa zamkniętego w klatce. Dopiero wtedy pozwoliłam mu dalej robić mi dobrze.

Po tych zabawach we dwoje, S. przyszedł do nas na łóżko. I zanim do czegoś większego doszło, wydarzyło się coś, co wszystkich wytrąciło z klimatu. Kochanek wydał mojemu uległemu rozkaz… To było chyba: „Teraz masz jej nawilżyć cipkę lubrykantem”, lub coś podobnego. K. się zaperzył i odpowiedział „Tylko ona może wydawać mi rozkazy”. No a ja w panice szukałam w głowie pomysłu jak uratować sytuację i uspokoić dwoje nabuzowanych facetów. 😬 Co prawda przed spotkaniem wyraźnie wspominałam S., że K. jest stricte hetero i absolutnie nie interesuje go interakcja z mężczyzną, bycie dominowanym przez mężczyznę, ale niestety o tym zapomniał. Na szczęście sytuacja się uspokoiła, i skończyliśmy w konfiguracji: ja robię loda kochankowi, a mój uległy w tym czasie liże mi tyłeczek. To było cudowne uczucie i bardzo nam się podobało. Dla uległego, zwłaszcza kiedy jest hetero, taka czynność jest poniżająca, a ja zaspokajam wtedy na raz moje obie kinkowe osobowości.

Po tej zabawie we troje miałam jeszcze ochotę na klasyczny seks, ale nie czułam się jeszcze na tyle komfortowo by robić to przy widowni, więc zdecydowałam się wygonić mojego uległego za drzwi. Zamknęłam je i kazałam mu grzecznie warować. Czas mijał, a ja rżnęłam się jeszcze dłuuugo. ♥️ Biedny piesek tylko słuchał. Wykazał się cierpliwością, bo pora była już późna, a on niesamowicie zmęczony. W końcu wszyscy troje wyszliśmy z apartamentu, namiętnie pocałowałam kochanka i rozjechaliśmy się w swoje strony.

Tydzień lub dwa później ja i K. umówiliśmy się z S. na drinka. Omówiliśmy sobie nasze poprzednie spotkanie, wpadkę z tym, jak to S. wydał K. rozkaz, pośmialiśmy się z tego, kochanek przeprosił, przyznał, że zwyczajnie się zapomniał.

Zgodziliśmy się wszyscy troje, że naszym dużym błędem było to, że kochanek i mój uległy nie mieli okazji poznać się na neutralnym gruncie. Zostali postawieni w niekomfortowej sytuacji, pierwszy raz widząc się nawzajem kiedy ja byłam rozebrana, kochanek bodajże w samych majtkach, a mój uległy speszony, wrzucony w środek pokoju pachnącego seksem, widząc obcego faceta, który właśnie bzykał jego dziewczynę. Chyba łatwiej byłoby, gdyby wcześniej mieli okazję chwilę się poznać na spokojnie, prawda? 😉 Ja i S. mieliśmy okazję przed pójściem do łóżka poznać się na randce w restauracji, na neutralnym gruncie (w ubraniach;), pogadać o codziennych sprawach, jak i o tych łóżkowych. Dzięki temu poczuliśmy się swobodnie w swoim towarzystwie.

Bogatsi o to doświadczenie byliśmy w stanie w czerwcu bieżącego roku doprowadzić do drugiego cuckoldowego spotkania z moim stałym kochankiem i moim uległym, i tym razem było ono o wiele przyjemniejsze i udane. Z niecierpliwością czekamy zresztą na kolejne zabawy. Zdradzę Wam jedynie, że z tym kochankiem znam się już rok. 🙂 A więcej o naszym spotkaniu we troje w następnym wpisie.

Całusy, Sophie.

komentarzy 10

  • Slugadlawas

    Wspaniały jest ten wpis, gratuluje wam osiągnięcia takiego związku i bardzo zazdroszczę. Ciekawi mnie czy Wasi znajomi wiedzą jak wygląda wasza relacja czy raczej kink zostawiacie w mieszkaniu a na zewnątrz jesteście waniliową parą?

    • Sophie

      Dziękuję za komentarz! 🙂

      Nasi znajomi dzielą się na dwie grupy: kinkowych i waniliowych. Tych kinkowych poznaliśmy m.in. na Discordzie, Fetlife, klimatycznych imprezach, więc oczywiście oni wiedzą o tym jak wygląda nasz związek.

      A co do waniliowych znajomych, to nie ujawniamy przed nimi, że jesteśmy w klimacie, omawialiśmy we dwoje tę kwestię i boimy się, że to mogłoby wpłynąć negatywnie na nasze znajomości, a przede wszystkim nie czujemy takiej potrzeby.

      Czasem zdarza mi się rzucać przy waniliowych znajomych jakieś teksty, które osobom w klimacie mogłyby zasugerować co nieco, a tych nieklimatycznych nie zgorszyć. Zdarzyło mi się też na przykład na wyjście do znajomych mieć założony naszyjnik z kluczykiem. Znajomy zapytał do czego jest ten kluczyk, uśmiechając się szeroko. Zażartowałam, że „do serca mojego ukochanego”, ale do dziś ja i mój uległy jesteśmy praktycznie pewni, że nasz znajomy wiedział, co oznacza ten kluczyk. 🙂 Myślimy właśnie, że ta para znajomych bawi się w Femdom.

      To tak dodatkowo nawiązując do Twojego pytania…

  • Krzysiek

    Dziękuję za ten piękny i szczery opis seksualnej dynamiki femdomowego związku z elementami cuckold. Szczerość w mówieniu o seksualności nie jest powszechna i oczywista w naszym pruderyjnym kraju. Robisz dobrą robotę tym blogiem, pokazują alternatywne do wanilii, a jakże satysfakcjonujące, formy wyrażania seksualności w związku. Gratki! 🙂

    • Sophie

      Dziękuję, dużo dla mnie znaczą takie komentarze! 🙂 Aż się nie zdziwię, jak ktoś sobie umyśli, że sama siedzę i je skrobię, takie są miłe. Anyway, właśnie taki jest zamysł tego bloga – pokazać, że ludzie w takich związkach są wokół nas, w Polsce. I wbrew pozorom to całkiem „normalne” osoby… 😉

  • sPARTAKUS

    Bardzo ciekawy wpis. Jestem młodym początkującym uległym i cieszę się, że na polskiej części internetu też są ciekawe blogi, z których można się sporo dowiedzieć. Czekam na drugą część i serdecznie Panią pozdrawiam.

    • Sophie

      Bardzo się cieszę, że spodobał ci się wpis i dziękuję za komentarz. Postaram się dodać drugą część wpisu jak najszybciej, no i również pozdrawiam. 🙂

  • Switchon

    Sophie, dziękuję za ten wpis. Zaglądam tu codziennie, bo to najlepszy blog w internecie, i czekam na dalszy rozwój Waszej relacji. Cieszę się, że udało się to zrobić na oczach piesia. Początki zawsze bywają trudne.

    Piękne zdjęcie, na którym widać Twoja Kobiecość, pazurki i manszetę pończoch. Dziękuję.

    PS Gdzie dochodził kochanek podczas tej randki?

    • Sophie

      Jejku, dziękuję za taki miły komentarz, aż mi się serduszko topi. I poznałam dzięki Tobie słowo manszeta. 😉
      A kochanek akurat wtedy dochodził tylko w moich ustach. Ale uwielbiam, kiedy mężczyzna kończy we mnie…

      • Switchon

        Nie trzeba znać tego słowa, by kusić tym, co ono oznacza, kiedy opina genialnie udo.

        Rozumiem potrzebę zespolenia z kochankiem, pełni spełnienia, kiedy wypełnia wnętrze nasieniem. Ale… Ważne że się nie zmarnowało. I zawsze można dać niewinnego buziaka pieskowi.

        Pozdrawiam i czekam na druga część.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona zawiera treści dla dorosłych Czy jesteś osobą pełnoletnią?