BDSM,  cuckold,  FLR,  pytania,  zdrada,  związek

Q&A #1 – Seks z uległym, a właściwie jego brak

Otworzyłam moją skrzynkę odbiorczą na FetLife i zobaczyłam wiadomość, która zainspirowała mnie do stworzenia serii Q&A, w której będę odpowiadała na nadesłane przez Was pytania, cytując je anonimowo. Te pytania naprawdę często się powtarzają, tak jak to dzisiejsze. A brzmi ono tak:

Na tym etapie najlepiej będzie zacytować ową część mojego opisu profilu na FetLife. Wymieniam tam kogo chętnie bym poznała:

W tym momencie zastanawiam się, czy nie powinnam była dodać, że pisząc, że nie uprawiam z moim uległym seksu, mam na myśli seks „klasyczny”, penetracyjny, w skrócie – penis w cipkę lub pupę. 😉 Za to w grę wchodzi oczywiście seks oralny w moją stronę (mój uległy robi boskie minetki, uwielbiam też rimming) i mnóstwo innych zabaw łóżkowych.

Teraz chyba najważniejsza informacja. Kilka z osób, które zadawały mi pytania związane z kwestią seksu w moim związku myślało, że ja nigdy w ciągu mojego prawie 5-letniego związku z K. nie uprawiałam z nim zwykłego seksu. A to się ma nijak do rzeczywistości. 🙂 Pozwolę sobie zacytować kawałek prywatnej wiadomości, którą dostałam: „Mnie zadziwia połączenie tego w tak długiej relacji. Rozumiem taką zabawę przez weekend, ale być z kimś kilka lat i nie uprawiać razem seksu. To dopiero jest niecodzienne połączenie”.

W TYM wpisie napisałam: „Podczas pierwszych miesięcy znajomości byliśmy raczej przeciętną parą z „przebłyskami” Femdomu.”. To był okres w naszym związku, kiedy uprawialiśmy najwięcej klasycznego seksu. Z czasem, gdy nasza relacja zmieniła się w bardziej femdomową, tego seksu zaczęło się pojawiać co raz mniej. Na ten moment co jakiś czas (średnio co kilka miesięcy) zdarza nam się zrobić przerwę na wanilię, i wtedy kochamy się klasycznie. Ale zazwyczaj taka przerwa nie trwa długo, bo szybko zaczyna być nam tęskno do FLRowej codzienności.

To, dlaczego nie uprawiamy zwykłego seksu, to dla mnie dosyć oczywista kwestia, tak jak chyba dla większości osób żyjących w podobnych związkach, ale chętnie to wytłumaczę, w końcu nie wszyscy tutaj, czy na FetLife muszą być we wszystkim obeznani, prawda?

Nie uprawiam z moim uległym klasycznego seksu, bo…

  1. Gra tu rolę aspekt psychicznego poniżenia. W relacji Femdomowej/FLRowej uległy mężczyzna jest rzecz jasna stroną uniżoną, podporządkowaną. Zostaje mu odebrane wiele przywilejów, które posiadałby w klasycznym związku. Jednym z nich jest możliwość uprawiania seksu ze swoją Panią. Nie jest on tego godzien, ponieważ jest betą, jest moją własnością, o której decyduję ja. A przywilej seksu ze mną mają moi kochankowie, którzy nie są ulegli. To dodatkowo poniża uległego. Mój K. codziennie rano budzi mnie słowami, które brzmią mniej więcej tak: „Przepraszam, Pani, że nie nadaję się do seksu i musi Pani uprawiać seks z kochankami zamiast z własnym chłopakiem.” A tak swoją drogą – nie można mieć wszystkiego. 🙂 Mój partner nigdy nie narzeka, związek jaki mamy jest spełnieniem jego marzeń, woli go niż waniliowy, w którym miałby możliwość uprawiania ze mną zwykłego seksu.
  2. Druga kwestia to taka prywatna wada mojego partnera, której nigdy nie udało nam się pokonać, a jest to bardzo szybkie dochodzenie. Bywa lepiej, bywa gorzej, ale ogólnie potrzebuje on naprawdę krótkiego czasu aby wytrysnąć.
  3. Po wytrysku wielu uległych mężczyzn ma spadek chęci na uległość. Powstało już na ten temat mnóstwo dyskusji w internecie, wiele osób prywatnie mi to potwierdzało. Kwestia fizjologii – nie przeskoczysz.
  4. Po prostu wszystkie inne łóżkowe zabawy z moim uległym sprawiają mi o wiele większą przyjemność, niż klasyczny seks penetracyjny. Takie samo odczucia ma mój uległy. A skoro coś sprawia nam przyjemność, to czemu to zmieniać? 🙂

Mam nadzieję, że tym wpisem udało mi się wyjaśnić wszystko to, co było niejasne w tej kwestii. A jeśli jeszcze czegoś chcielibyście się dowiedzieć, na ten temat, czy też na jakiś inny, to zapraszam tu do komentarzy, albo pytając mnie prywatnie, a niebawem stworzę kolejne wpisy z serii Q&A.

PS Edytuję wpis, bo chcę dodać, że to jest moje subiektywne spojrzenie na temat, kink ma służyć człowiekowi, niech każdy robi tak jak lubi. Każdy związek jest inny. U mnie działa to tak, a nie inaczej, ale to nie jest jakiś wyznacznik tego, jak to musi wyglądać w takim związku. 🙂

Całusy, Sophie.

komentarzy 7

  • M.

    Wspaniały pomysł z tym Q&A. Dostajesz pewnie sporo wiadomości i wiele poruszanych w pytaniach tematów może być wartych dodania i rozszerzenia na blogu. Poza tym każdy związek jest inny, a relacja typu FLR w ogóle odbiega od wszelkich standardów, dlatego bardzo fajnie, że dzielisz się jak to wygląda u was. Niektóre kwestie związane z takim układem, jak np. temat wpisu są dla mnie jak najbardziej zrozumiałe, jednak dla innych może to być temat niepojęty lub nieodkryty.

    Niemniej jednak bardzo przyjemnie się czyta wszystkie Twoje posty. Jak już było wielokrotnie wspominane, najlepszy blog w klimacie. Szczery i autentyczny 😉 Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów.

    Pozdrawiam gorąco i życzę dużo radości i pogody ducha!

    M.

    • Sophie

      Dziękuję za tak wyczerpujący komentarz 🙂 I bardzo miło mi czytać takie komplementy, poprawiasz mi dzień. Całusy

      • T.

        1. To chyba największe poniżenie dla męskości, że nie ma prawa uprawiać seksu z kobietą z którą jest, a dodatkowo, że inni mogą to jeszcze podwaja 🙂 z wypowiadaniem takich słów miałbym ciężko mimo że marzy mi się taki układ w którym też nie mógłbym uprawiać seksu.
        2. Podejrzewam, że w związku z jego uległością daje mu to swego rodzaju radość ponieważ jeszcze bardziej poniża i inny mężczyzna potrafi Cię zaspokoić dużo lepiej 😉
        3. Mam podobnie. Bez wtrysku jestem bardzo uległy , skłony do bardzo wielu rzeczy, a zaraz po jest tak hm conajmniej słabo 😀 a im dłużej beż wtrysku tym większa uległość.
        4. Dokładnie, dla uległego fakt, że jego kobieta jest zaspokojona z innymi jest najważniejszy i daje satysfakcje 🙂

  • Sceptyk

    „Zostaje mu odebrane wiele przywilejów, które posiadałby w klasycznym związku. Jednym z nich jest możliwość uprawiania seksu ze swoją Panią. Nie jest on tego godzien, ponieważ jest betą, jest moją własnością, o której decyduję ja.”

    Pięknie powiedziane. Dobrze wiesz, co działa na uległych 🙂 Aż mi stanął.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Strona zawiera treści dla dorosłych Czy jesteś osobą pełnoletnią?