BDSM,  cuckold,  zdrada

On w delegacji, a ona harcuje, czyli zdrada z kobietą.

W dzisiejszym wpisie postanowiłam opowiedzieć o samym początku naszego zainteresowania Cuckoldem i o pewnej bardzo gorącej przygodzie. Zapraszam.

Temat Cuckoldu nie istniał w ogóle w naszym związku, aż do pewnego momentu, gdy to w grudniu 2019 roku, K. upoiwszy się nieco na imprezie gwiazdkowej (na której był beze mnie) wysłał do mnie kilka wiadomości. Ich treść orbitowała wokół myśli K. o tym, że prędzej czy później będę uprawiała seks z innymi mężczyznami. Przekonywał mnie, że to nieuniknione, a on to rozumie i od dawna zdaje sobie z tego sprawę.

Rzecz jasna zdecydowanie zaprzeczyłam, nazywając go głuptasem i obiecując, że nie myślę w ogóle o takich zbereźnościach. Po powrocie do domu wysłuchałam jeszcze jego mętnych przemyśleń na ten temat, odwróciłam się na bok i usnęłam.

Temat cuckoldu nie umarł jednak śmiercią naturalną, jak bym się tego spodziewała, lecz wrócił ze zdwojoną siłą w połowie stycznia, kiedy to K. wyjechał w delegację za granicę…

Któregoś wieczoru gdy leżałam sama w łóżku, oglądałam serial i popijałam wino, naszła mnie gwałtowna chęć na wyjście na miasto. Ciężko było znaleźć coś na ostatnią chwilę, wygrzebałam jednak numer do starego znajomego (dla wygody nazwijmy go N.) i w ciągu godziny, wdziawszy sukienkę i nałożywszy makijaż gnałam taksówką w poszukiwaniu imprezowych wrażeń.

Wpadłam w środek czyichś urodzin, a po kilku rozmowach z biesiadnikami trafiłam do łazienki z moim starym znajomym, wbrew pozorom nie po to, by robić tam nieprzyzwoite rzeczy, ale by porozmawiać w spokoju o dawnych czasach. W pewnym momencie rozległo się pukanie do drzwi. „Mogę wejść? Muszę siku!” – usłyszeliśmy kobiecy głos. Koleżanka, która przyszła za potrzebą nie przejęła się naszą obecnością. Ustąpiłam jej miejsca na toalecie, a w trakcie wywiązała się między nami rozmowa. Nie wiem jak do tego doszło, ale parę chwil później słodka, krągła blondynka klęczała przed N. robiąc mu loda, a ja stojąc pod drzwiami łazienki obserwowałam całą akcję. Zaczął bardzo nią dominować, mocno szmacić, poniżać. Nie chciałam dołączać do N. ze względu na nasze burzliwe relacje z przeszłości (nigdy nie byliśmy parą, była to znajomość wymykająca się prostym ramom).

W pewnym momencie spytał czy mam ochotę pobawić się tą dziewczyną. Nie zastanawiając się długo dałam jej do lizania moją cipkę. „Smakuje ci?” – spytałam – a ona pokiwała głową mówiąc, że bardzo. Gdy ustawiona na czworaka robiła loda N., włożyłam od tyłu w jej mokrą od soków cipkę dwa palce. Jęczała z rozkoszy. Później nastąpiła lawina i działo się wszystko na raz, ssałam i szczypałam jej duże piersi, dawałam klapsy, biłam po twarzy. Zaczęła błagać „Napluj mi do pyska…”. Wtedy z moich ust wyszło zdanie, którego się nie spodziewałam. „Tak, suczko? Mam Ci napluć do pyska? To zwracaj się do mnie poprawnie. Spytaj Panią, czy zechciałaby to zrobić.” Krnąbrna blondynka zaśmiała się. Nie zamierzała zwrócić się do mnie w ten sposób. Podniosłam ją, posadziłam na toalecie, złapałam za szyję, przygniotłam do ściany, aż z hukiem uderzyła głową w kafelki. Ups… Pocałowałam ją w to miejsce. „Powiedz <Pani>, poproś żeby Pani napluła Ci do ust”. Przez chwilę mierzyłyśmy się wzrokiem, aż usłyszałam upragnione słowa, a ona dostała to, o co prosiła.

Gdy wróciłyśmy do znajomych nie mogłyśmy opanować porozumiewawczych uśmiechów.

Z obawy przed zranieniem K. poprosiłam dziewczynę, by to spotkanie pozostało między nami, w związku z tym nie mam niestety do niej kontaktu. Mam jednak nadzieję, że czasem wspomina z uśmiechem naszą przygodę.

Gdy K. wrócił z delegacji nie mogłam się opanować i tego samego wieczora oznajmiłam, że mam mu coś wyjątkowego do powiedzenia. Najpierw poteasowałam go nieco, by był podniecony, a potem opowiedziałam mu historię o blondynce z łazienki. Był zachwycony… I twardy. 😉

Po chwili pokazałam mu pewien filmik porno, który znalazłam w internecie. Przedstawiał mężczyznę, który wraca do domu z koleżanką żony, a tam zastaje ją (żonę rzecz jasna) uprawiającą seks ze swoim ex. Koleżanka żony przywiązuje rogacza do łóżka, po czym kobiety rozkazują mu przepraszać za to, że nie jest w stanie zadowolić swojej żony w łóżku, przez co ta musiała go zdradzić. Ten filmik niesamowicie nas nakręcił i doprowadził do szalonych orgazmów.

Od tego momentu zaczęliśmy się rozkręcać i marzyć o Zdradzie Kontrolowanej z prawdziwego zdarzenia. A jak to poszło dalej? To już materiał na kolejny wpis.

Będę wdzięczna za feedback – nie opisywałam wcześniej takich historii jak ta. Mam nadzieję jednak, że dobrze się czytało.

Całusy, Sophie.

PS K. do teraz nie wiedział, że podczas zabaw z nieznajomą blondynką był obecny N. Dowiedział się teraz, czytając ten wpis przed publikacją. 😉

komentarzy 9

  • T.

    Świetna historia, aż zazdroszczę 🙂 Rozmawiałem o cuckold ze swoją kobietą i powiedziała, że ciekawa opcja ale narazie nie potrzebuje takiej potrzeby i tego nie chce robić. Może w przyszłości. Natomiast z innymi kobietami często się całuję.

    • Sophie

      To, że historia jest kwieciście opisana, nie oznacza, że jest fikcją, ale cieszy mnie to, że moje życie seksualne jest tak ciekawe, że przypomina historie z opowiadań erotycznych. Po tym komentarzu odniosłam wrażenie, że gdybym opisała inne historie, które mi się przydarzyły, to niektórzy już w ogóle by zwątpili. Ale Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że moje życie od strony łóżka jest trochę zwariowane. ✨

      • Mr. S

        Słyszałem tę historię na żywo i efekt jest taki sam jak teraz podczas czytania – mam ochotę na bardzo niegrzeczne rzeczy…

        Takie historie jak opisana wyżej plus typ Twojej relacji z K. sprawiają, że jesteś wszechstronną i bardzo otwartą dominą – podoba mi się to:)

        Pisz dalej, czekam na opis naszego spotkania.
        Całusy,
        S.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona zawiera treści dla dorosłych Czy jesteś osobą pełnoletnią?