BDSM,  FLR,  związek

Co u nas nowego cz.3 – System plusów i minusów

Witaj,

Zgodnie z obietnicą złożoną w zeszłym tygodniu, powracam z wpisem z serii „Co u nas nowego”. Co prawda miałam zamiar dodać dziś obydwa wpisy, które pozostały z listy, nastąpi jednak małe przesunięcie i post na temat nr 4 – „Chastity na czas okresu” pojawi się za kilka dni.

Jedną z nowych rzeczy, które wprowadziłam w ostatnich miesiącach do mojego FLR’owego związku, jest system plusów i minusów/nagród i kar – jak zwał tak zwał. Co mnie do tego skłoniło?

Żaden uległy, żaden slave, nie stanie się idealny bez odpowiedniego treningu. Nie bez powodu wiele Domin (w tym ja) nazywa swoich uległych psami. Na własnej skórze przekonałam się, że oczekiwane rezultaty uzyskuję obchodząc się ze slavem podobnie do tego jak obchodzi się z psem. Beta mężczyzna potrzebuje prostych komunikatów, jednocześnie otrzymując jasną i konkretną reakcję Pani na swoje zachowanie. Tu przychodzi z pomocą klasyczny system nagród i kar. Żeby było ciekawiej i zabawniej plusy nazwałam „patykami”, a minusy „karnymi kostkami”. 😉 Jakie ustaliłam zasady?

  • 5 plusów – wymiana na małą nagrodę, przykładowo: rimming (oczywiście w moją stronę), facesitting, możliwość masturbacji (rzecz jasna bez dojścia)
  • 10 plusów – wymiana na dużą nagrodę, czyli Femdomową sesję, do której przebieram się, wymyślam scenariusz itd.
  • 5 minusów – kara, przykładowo: pisanie zdań kilkaset razy, chłosta, zamknięcie na x godzin w garderobie bez telefonu, klęczenie na grochu

Na ten moment K. już raz zebrał 5 minusów, w związku z czym za karę musiał napisać 340 razy zdanie „Będę posłuszny wobec Pani.” Długo jęczał, że boli go dłoń, ale byłam nieugięta, dzięki czemu dotkliwie zapamiętał tę karę, zakładam, że nawet lepiej niż by zapamiętał chłostę lub coś podobnego.

Udało mu się jednak uzbierać również wyczekane 10 plusów. Po zebraniu pierwszych pięciu zdecydował się poczekać aż dobije do dziesięciu, aby móc zostać nagrodzonym sesją.

Mój piesek otrzymuje plusy za bycie dla mnie szczególnie użytecznym, usłużnym i grzecznym; w skrócie za sytuacje kiedy wyjątkowo ułatwi mi czymś życie. Przykładowo: dopisałam mu plusy za to, że po pracy spędził wiele, wiele godzin na nogach, najpierw kilkukrotnie rozjaśniając mi włosy, a później je farbując. Przy okazji, jako że brak mu było wiedzy na ten temat, poświęcił sporo czasu na szukanie informacji, aby wykonać swoje zadanie jak najlepiej.

Nie dostaje on jednak plusa za zwykłe wykonywanie swoich obowiązków, moich codziennych rozkazów – w takich sytuacjach stosuję proste wzmocnienie pozytywne: pochwałę, pogłaskanie po głowie, całusa.

A kiedy na jego „konto” wskakuje minus? Nie ustalałam żadnej listy z sytuacjami kiedy taki minus na pewno będzie się mu należał, w końcu moim świętym prawem jako Dominującej jest robienie tego, co zachcę, nawet jeśli danie minusa będzie spowodowane moim kaprysem. Jak dotąd były to sytuacje kiedy:

  • zapomniał wykonać któryś ze swoich obowiązków domowych danego dnia
  • próbował pyskować, stawiać mi się
  • mając pozwolenie na masturbację przez przypadek doszedł, na co nie miał pozwolenia
  • za niewinność 😀 Taki mały żart, to była odpowiedź pieska kiedy podczas pisania tego postu spytałam go za co jak dotąd dostawał minusy…

Po kilku miesiącach stosowania takiego systemu nagród i kar mogę zdecydowanie stwierdzić, że jest on pomocnym narzędziem w tresowaniu mojego uległego. Łatwiej jest mi kontrolować jego zachowanie, a i on sam ma dodatkową motywację do pilnowania się. Uprzedzając, nie uważam, żeby powodowało to sytuację, w której uległy zachowuje się tak jak chce Pani tylko dlatego, że mu się to opłaca. W końcu dla każdego uległego największą nagrodą jest szczęście jego Pani, nagrody są po prostu miłym dodatkiem.

Co istotne, a może nie być jasne bez wyjaśnienia, używanie tego systemu nie sprawia, że kary stosuję tylko w momencie kiedy K. nazbiera pięć minusów, co to to nie. 😉 Jeśli zdarzy mu się zachować się niegrzecznie, odpyskować itp. to często odruchowo wymierzam mu policzek i ganię.

Ściana w naszej sypialni – punktacja trochę się przedawniła, teraz patyków jest 10, a kostki są 3. 🙂

Dziękuję za przeczytanie tego wpisu i jak zwykle będzie mi bardzo miło przeczytać Wasze komentarze, czy to tutaj, czy prywatnie na Fetlife.

Całusy, Sophie.

komentarze 4

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona zawiera treści dla dorosłych Czy jesteś osobą pełnoletnią?